za oknem mgła, mgła jak mleko. niepokojący spokój.
przedwczoraj kobieta wyskoczyła z okna. została po niej czerwona plama na chodniku. jej krew lśniła w blasku księżyca.
przede mną kilogramy lektur. nadeszły ksiązki z usa, inne zaległy na półkach, stolikach, wszelkich dostepnych dla nich miejscach.

