luty 18, 2007

wyprana intelektualnie jestem. cos jakby chroniczne zmęczenie,

10 godzin snu nie starcza, wyjde załątwie cos,

po 2 godzinach potrzebuje kolejnej godziny snu,

zatem jakas poludniowa drzemka (oczywiscie w miare mozliwosci),

po drzemce czuje sie jeszcze bardziej wykonczona najczesciej.

generalnie nie wyrabiam, ze wszystkim, ze wszystkimi,

wydaje sie ze jestem juz bliska ukonczenia jednej rzeczy,

blizej konca w ogole, wyskakuje nowe zadanie, nowe zaliczenie…

zabija mnie ta przyziemnosc, zabija mnie multum obowiazkow.

chyba siebie przecenilam… nie daje juz rady…

[fuck]

Napisz odpowiedź