komputer zwiariował. krok po kroku odtwarzam wszystkie swoje mysli, konstrukty, sklejki.
co kilka minut robie back up projektu. powolna i uporczywa praca. mam wrazenie ze to syzyfowa praca.
a w telewizji zwiększenie obowiązków i zwiększenie wynagrodzenia. na razie tymczasowo, ale miło by było gdyby tak juz zostało.
(bo nie potrafię odmówic nowym propozycjom, zobowiązaniom, zleceniom - a potem zażynam się i zażynam.)
editing
październik 29, 2006

nie moge dzis skupic sie i wczuc w material, ktory montuje.
nie widze nie czuje tej historii, jest mi nawet obojetne co oni czuja.
teraz stalo sie to dla mnie przykrym obowiazkiem, stworzyc cos z urwanych strzepkow.
nie powinno tak byc… powinnam odczuwac radosc ze skladania.
dzis jej nie ma, niestety

